Sprawozdanie z Dyskusyjnego Klubu Książki M. Kalicińska „Dom nad rozlewiskiem”

W dniu 16.02.2010 r. w BPG Łomża Filia w Wygodzie odbyło się spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, w którym udział wzięło 7 osób. Dyskutowano nad książką M. Kalicińskiej pt. „Dom nad rozlewiskiem”.

Panie biorące udział w dyskusji jednoznacznie stwierdziły, że książka napisana jest bardzo obrazowo, przenosi w świat daleki od codziennego zgiełku, wycisza. Autorka zawarła bardzo ciekawe opisy mazurskich krajobrazów, sceny z życia zwykłych ludzi, ich problemy i bolączki. Osoby lubiące pitrasić w kuchni, mogą skorzystać z kilku ciekawych przepisów kulinarnych. Tytułowa bohaterka książki – Małgosia , pomimo wielu życiowych zakrętów i trudnych sytuacji potrafi uporządkować swój wewnętrzny rozgardiasz. Robi to oczywiście przy pomocy grupki życzliwych jej osób. Po wyjeździe na wieś, Małgorzata ma okazję – po wielu latach rozłąki - poznać na nową swoją matkę i odbudować z nią relacje rodzinne. Małgorzata wzbudza sympatię czytelnika, jest naturalna, ale niektóre jej poglądy dla większości pań są dość kontrowersyjne. Zbyt często w życiu kieruje się emocjami, a nie rozumem. Panie dyskutowały nad tematem miłości poruszonym we wszystkich częściach sagi M. Kalicińskiej, miłości rodzinnej, partnerskiej. Były zawiedzione, że instytucja małżeństwa w książce traci na znaczeniu. W dzisiejszych czasach, trudnych dla rodzin, z wielką przyjemnością poczytałoby się o pełnych, szczęśliwych rodzinach, a nie o trójkątach małżeńskich. Oczywiście nie można było zakończyć spotkania bez odniesienia się do filmu nakręconego na podstawie tej książki. Uczestniczkom spotkania nie podobał się film. Słabe dialogi, sztuczność i udawanie, brak wielu scen, które pokazane są w książce, to wszystko nie przyciąga przed ekrany telewizorów. Joanna Brodzik w roli Małgorzaty nie sprawdziła się. Bohaterka książki Kalicińskiej i bohaterka w filmie, to zdaniem uczestniczek spotkania dwie różne osoby. Film nie oddaje tej atmosfery, którą możemy poczuć czytając książkę.