1 marca – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych  został ustanowiony przez sejm w 2011 roku, aby zachować pamięć o partyzantach, którzy po II wojnie światowej nie złożyli broni i kontynuowali walkę z sowieckim okupantem. W antykomunistycznym podziemiu walczyło od 120-180 tys. Polaków. Powojenne podziemie antykomunistyczne stanowiło naturalną kontynuację działalności niepodległościowej dla tysięcy żołnierzy z okresu okupacji II Wojny Światowej. Uczestniczyli w nim przedstawiciele wszystkich grup społecznych i zawodowych: inteligencja, robotnicy i chłopi, młodzież oraz ci wszyscy, dla których podstawowym impulsem działania była gotowość walki o wolną Ojczyznę.  W dniu 4 marca 2022 r. w filii bibliotecznej w Wygodzie odbyło się spotkanie z panem Dariuszem Syrnickim  ze Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręgu Łomżyńskiego, pasjonatem i badaczem historii ze szczególnym uwzględnieniem podziemia antykomunistycznego w regionie łomżyńskim, organizatorem m.in. rekonstrukcji bitwy w Czerwonym Borze z 1944 roku.  W spotkaniu uczestniczyli nauczyciele i uczniowie  Szkoły Podstawowej w Wygodzie, oraz mieszkańcy wsi. Pan Syrnicki przybliżył nam historię partyzantki powojennej, mówił , że komuna odbierała ludziom wolność , by ich zniewolić. Człowiek wolny jest wtedy, gdy ma jakąś własność , nie ma nic to jest niewolnikiem. Byli ludzie, którzy po wojnie stawiali opór , by nie odebrano własności innym, ojcowizny,  ich dumy. Trzeba było mieć dużo odwagi, by się postawić. Przypomniał sylwetki żołnierzy wyklętych, partyzantów , m.in.  „Róża”, „Wiarus”, „Żbik”, „Zbycho”, „Inka”. Dowiedzieliśmy się , że m.in.  z Wygody i okolicznych wsi było pełno ludzi w partyzantce, tylko my mieszkańcy nic o nich nie wiemy. Dziwił  się , że rodziny nie sięgają do dokumentów IPN odnośnie swoich bliskich, bo przeważnie nic nie wiedzą, albo nie są zainteresowani. Zaapelował do młodych, by popytali w domu, na pewno ktoś z rodziny był wywieziony na Syberię, lub działał w partyzantce. Poszukajmy w naszych albumach starych zdjęć, szczególnie z okresu wojny i późniejszych lat , popytajmy najstarszych mieszkańców (których już niewielu zostało), może jeszcze uda nam się ocalić pamięć jakiegoś partyzanta. Szkoda, że lokalni historycy w latach 90-tych XX wieku tak słabo zajęli się  udokumetowaniem  tych wydarzeń i ludzi.  Dziękujemy panu Syrnickiemu za wspaniałą lekcję historii, za jego zaangażowanie w to, co powinni robić historycy, w ocalenie pamięci o Żołnierzach Wyklętych.